Teraz jest piątek, 10 wrz 2010, 01:32

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




 Strona 2 z 4 [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Aborcja, a kościół , a anarchizm
PostNapisane: wtorek, 3 lis 2009, 18:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 25 paź 2009, 22:32
Posty: 3
Lokalizacja: Zakopane
Poglądy: (A)
@Dziaramara

Szanuje Twoje zdanie i zgadzam się z nim lecz nie w 100%. Piszesz że tylko mówimy o decyzji matki.. a przeciez ona nie popełnia samobójstwa.. Tak masz rację, ale zauważ że to dziecko(tak uważam płód za dziecko nie kawał mięsa.. ) jest bezbronne nie ma bodźców zewnętrznych.. Płód np. nie oddycha tylko matka mu dostarcza tlen i pokarm..
Na pewno dla matki byłą by to trudna decyzja aborcja. Ale to w głównej mierze trzeba się liczyć z jej zdaniem.. później partnera/rodziny/przyjaciół/pomocy(?)


 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Aborcja, a kościół , a anarchizm
PostNapisane: piątek, 22 sty 2010, 18:35 

Dołączył(a): wtorek, 19 sty 2010, 17:44
Posty: 3
Trudno powiedzieć, żeby aborcja była dobra. Zabicie płodu, czy istoty narodzonej, zawsze będzie zabiciem. Jednak są sytuacje, kiedy nie jest złym rozwiązaniem.

Uwierzcie mi, jako dziewczynie, że ja nie mogłabym urodzić takiego dziecka, które np. spłodzone zostało w wyniku gwałtu. Czułabym obrzydzenie do siebie, tego dziecka, może nawet nienawiść, każdego dnia przypominałoby mi o tamtym wydarzeniu. Takie życie byłoby ciężkie i dla mnie, i dla mojego dziecka.
Ktoś mógłby powiedzieć, że przecież mogłabym je oddać. Niby tak. Ale zawsze pozostaje skaza w życiorysie i na psychice.
Bo co miałaby zrobić np. 12-letnia dziewczyna w tej sytuacji? Wystarczy wyobrazić sobie podejście innych ludzi do jej osoby, kiedy tylko pojawiłaby się z brzuchem. Uczniowie, nauczyciele, ludzie spotkani na ulicy. Mówiliby, że jest dziwką, że się puszcza. A przecież nie będzie tłumaczyć swoim koleżankom i kolegom, że została zgwałcona. Nie miałaby wystarczającej odwagi, odporności na niechęć ludzi. Poza tym takie osoby ponoć mają zawsze poczucie winy.

Wiele razy dyskutowałam w tej sprawie. Wszyscy powtarzają jak mantrę, że tylko bóg ma prawo dawać i odbierać życie, że aborcja to morderstwo. A wtedy ja proszę ich-moich rodziców, katechetę(tak, uczęszczam na lekcje religii, bynajmniej nie z własnej woli) i ludzi o podobnych poglądach, o odpowiedź co oni zrobiliby w tej sytuacji. Wtedy, o dziwo... milczą.

Tzw. ,,kościół" może sobie mówić co chce.Zawsze rozbawiają mnie księża, którzy nawołują kobiety do tego by nie usuwały ciąży, by decydowały się na poród. Taaa, tyle że ksiądz nigdy nie znajdzie się w tej sytuacji jak one, nie jest w stanie tego sobie wyobrazić. A wciąż głupio mąci im w głowach.

Podsumowując:
Wybór należy do kobiety. Bo to ona będzie je rodzić, zajmować się nim, będzie cierpieć z powodu jego obecności, a nawet odda swoje życie.

PS. Jeśli chodzi o to, że człowiekiem można nazwać płód wtedy, kiedy jego serce zacznie bić- jest to chyba 4 tydzień, jeśli się nie mylę.


 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Aborcja, a kościół , a anarchizm
PostNapisane: środa, 27 sty 2010, 21:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 sty 2010, 01:19
Posty: 27
Cytuj:
Trudno powiedzieć, żeby aborcja była dobra. Zabicie płodu, czy istoty narodzonej, zawsze będzie zabiciem. Jednak są sytuacje, kiedy nie jest złym rozwiązaniem.


Popieram Cię w 100%, wszystko zależy od okoliczności i wielu czynników mających wpływ na sytuacje, która zawsze ma indywidualny charakter.

Cytuj:
Wybór należy do kobiety. Bo to ona będzie je rodzić, zajmować się nim, będzie cierpieć z powodu jego obecności, a nawet odda swoje życie.


Mam nadzieje, że masz na myśli dziecko poczęte na skutek gwałtu. Bo jak można cierpieć z powodu obecności dziecka. Twoja mama również Tobie oddała swoje życie, a Ty oddasz je swojemu dziecku, taka jest kolej rzeczy. Ale sądząc po Twojej wypowiedzi miałaś na myśli dziecko poczęte na skutek gwałtu.

Cytuj:
PS. Jeśli chodzi o to, że człowiekiem można nazwać płód wtedy, kiedy jego serce zacznie bić- jest to chyba 4 tydzień, jeśli się nie mylę.



I tutaj również Cię popieram, i moja opinia jest taka, że aborcja jest indywidualną sprawą kobiety (bądź obojga rodziców, jeśli zaliczyli klasyczną wpadkę.) ale decyzje musi podjąć w ciągu tych 4 tygodni, kiedy komórki są jeszcze w fazie kształtowania płodu. Bijące serce jest cechą konstytuującą człowieka. Jak dla mnie aborcja po tym czasie powinna nie być praktykowana



_________________
"Ktokolwiek,kładzie na mnie rękę jest uzurpatorem i tyranem ogłaszam go swoim wrogiem"-P.J. Proudhon
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Aborcja, a kościół , a anarchizm
PostNapisane: poniedziałek, 1 lut 2010, 13:34 

Dołączył(a): wtorek, 19 sty 2010, 17:44
Posty: 3
Faktycznie, nie sprecyzowałam. Chodziło mi oczywiście o dziecko poczęte z gwałtu.


 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Aborcja, a kościół , a anarchizm
PostNapisane: wtorek, 2 lut 2010, 00:29 

Dołączył(a): wtorek, 26 sty 2010, 23:32
Posty: 1
Cytuj:
I tutaj również Cię popieram, i moja opinia jest taka, że aborcja jest indywidualną sprawą kobiety (bądź obojga rodziców, jeśli zaliczyli klasyczną wpadkę.) ale decyzje musi podjąć w ciągu tych 4 tygodni, kiedy komórki są jeszcze w fazie kształtowania płodu. Bijące serce jest cechą konstytuującą człowieka. Jak dla mnie aborcja po tym czasie powinna nie być praktykowana


hm, mam pytanie jak niby kobieta ma podjąć decyzję o ewentualnej aborcji w nieprzekraczającym terminie 4 tygodni od zapłodnienia , skoro bywa tak ,że kobieta nawet do 2-3 miesiąca ( zdarzają się wypadki indywidualne ,że nawet dłużej) nie wie że jest w ciąży? Owszem, po gwałcie jest to możliwe gdyż takie badanie jest wykonywane najwcześniej jak to możliwe, próba ciążowa z krwi może być wykonana juz nawet w tydzien po zaplodnieniu. Ale kobieta w związku będąc nie lata po kazdym stosunku i wykonuje testu , tylko dopiero wtedy gdy istnieją ku temu przesłanki ,że może być w ciąży. I tu czasami okres 4 tygodni może zostac przekroczony
Zawiązki serca płodu kształtują sie ok 7 tyg. a serce zaczyna bić ok. 8 tyg ciąży


Ostatnio edytowano wtorek, 2 lut 2010, 00:58 przez gemini, łącznie edytowano 1 raz

 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Aborcja, a kościół , a anarchizm
PostNapisane: wtorek, 2 lut 2010, 00:35 

Dołączył(a): sobota, 3 sty 2009, 22:24
Posty: 111
harrisson napisał(a):
Bijące serce jest cechą konstytuującą człowieka. Jak dla mnie aborcja po tym czasie powinna nie być praktykowana


Bijące serce to jest cecha generalnie wszystkich organizmów z układem krążenia, krwionośnym. Bezsensu. Płód do 9miesiaca ciąży jest nieprzytomny i najpenwiej - nie czuje bólu. I stąd do 9 miesiąca ciąży zdaje się być dopuszczalnym aborcja na życzenie.



_________________
Mam bloga. No.
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Aborcja, a kościół , a anarchizm
PostNapisane: środa, 3 lut 2010, 19:09 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 sty 2010, 01:19
Posty: 27
Cytuj:
harrisson napisał(a):
Bijące serce jest cechą konstytuującą człowieka. Jak dla mnie aborcja po tym czasie powinna nie być praktykowana


Bijące serce to jest cecha generalnie wszystkich organizmów z układem krążenia, krwionośnym. Bezsensu. Płód do 9miesiaca ciąży jest nieprzytomny i najpenwiej - nie czuje bólu. I stąd do 9 miesiąca ciąży zdaje się być dopuszczalnym aborcja na życzenie.


No fakt,nie sprecyzowałem. Nie rozumiem "jest nieprzytomny- nie czuje bólu"? Otóż płód reaguje na bodźce zewnętrzne takie np. jak muzyka, zmiana natężenia dźwięku, czy wiązki światła. Wiem z doświadczenia(nie,nie pamiętam jak byłem płodem:)),kiedy maleństwo jest jeszcze w fazie prenatalnej dosyć zaawansowanej to wystarczy poświecić latarką na brzuch kobiety lub nałożyć na niego słuchawki, a można zaobserwować reakcję. Tak samo to wygląda z emocjami, kiedy matka się wkurwia to płód obcina, że coś nie gra i zaczyna się roić.



_________________
"Ktokolwiek,kładzie na mnie rękę jest uzurpatorem i tyranem ogłaszam go swoim wrogiem"-P.J. Proudhon
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Aborcja, a kościół , a anarchizm
PostNapisane: środa, 10 lut 2010, 00:21 

Dołączył(a): sobota, 3 sty 2009, 22:24
Posty: 111
harrisson napisał(a):
Cytuj:
harrisson napisał(a):
Bijące serce jest cechą konstytuującą człowieka. Jak dla mnie aborcja po tym czasie powinna nie być praktykowana


Bijące serce to jest cecha generalnie wszystkich organizmów z układem krążenia, krwionośnym. Bezsensu. Płód do 9miesiaca ciąży jest nieprzytomny i najpenwiej - nie czuje bólu. I stąd do 9 miesiąca ciąży zdaje się być dopuszczalnym aborcja na życzenie.


No fakt,nie sprecyzowałem. Nie rozumiem "jest nieprzytomny- nie czuje bólu"? Otóż płód reaguje na bodźce zewnętrzne takie np. jak muzyka, zmiana natężenia dźwięku, czy wiązki światła. Wiem z doświadczenia(nie,nie pamiętam jak byłem płodem:)),kiedy maleństwo jest jeszcze w fazie prenatalnej dosyć zaawansowanej to wystarczy poświecić latarką na brzuch kobiety lub nałożyć na niego słuchawki, a można zaobserwować reakcję. Tak samo to wygląda z emocjami, kiedy matka się wkurwia to płód obcina, że coś nie gra i zaczyna się roić.


Fotokomórka też reaguje na bodźce z zewnątrz. To za mało, żebym jej współczuł.



_________________
Mam bloga. No.
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Aborcja, a kościół , a anarchizm
PostNapisane: środa, 10 lut 2010, 13:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 22 lis 2008, 14:36
Posty: 850
Poglądy: @ bezprzymiotnikowy
littttleno-tink porównanie tępe jak młotek.



_________________
"Marzyciel jest twórcą jutra. Człowiek praktyczny może się z niego śmiać; nie wie, że to on jest tą prawdziwą siła, która popycha świat naprzód. Ucisz go, a świat stoczy się ku barbarzyństwu. Wzgardzony, osłabiony, wskazuje drogę... Siejąc nasiona, których plony zostaną zebrane, nie przez niego, lecz przez jutrzejszych ludzi praktycznych, którzy będą wyśmiewać jednocześnie kolejnego niestrudzonego marzyciela zajętego sianiem, sianiem i jeszcze raz sianiem."

Ricardo Flores Magon
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Aborcja, a kościół , a anarchizm
PostNapisane: czwartek, 18 mar 2010, 23:19 

Dołączył(a): czwartek, 18 mar 2010, 23:10
Posty: 63
Poglądy: Onanizm
O kurczę, pierwszy post a już zabieram się za kwestie aborcji.
Mój pogląd jest taki - człowiek powinien brać odpowiedzialność za swoje czyny. Nie tą wymuszoną prawnie odpowiedzialność, tylko tą czysto naturalną. Czyli jeśli ktoś bzyka się ot tak, to niech zwróci uwagę na to, że może się zdarzyć wpadka. No już niech się chociaż zabezpieczy (parę miesięcy temu, kiedy w odpowiedzi na antyteistyczny boom byłem bardziej religijny miałem bardziej hardkorową ideologię w pewnej małej części potępiającą nawet zabezpieczanie).
A płodowi powinno się dać szansę by się narodził. Nie powinno się zabijać istoty tylko dlatego, że jest niewygodna. Nawet jeśli to nie człowiek.
Pozostają jeszcze dwie kwestie:
-zagrożenie życia
-brak miłości i normalnych warunków do życia
Dlatego uważam, że obecne prawne regulacje co do aborcji są w porządku. A jeśli matka stawia jakieś idiotyczne wartości ponad życie dziecka i dlatego zamierza je zabić to jest tą... no, lekkich obyczajów.



_________________
http://img717.imageshack.us/img717/3782/anarchyang.png

"Aerials in the sky! When you lose small mind you free your life!" SoaD - Aerials
Jestem za radykalnymi zmianami ale w nieradykalny sposób, a w dodatku nie jestem antyteistą :O
Próbuję być hippisem ale mi nie idzie.
Kiedy siła miłości przezwycięży miłość do siły świat pozna pokój.
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Aborcja, a kościół , a anarchizm
PostNapisane: sobota, 10 kwi 2010, 16:07 

Dołączył(a): piątek, 9 kwi 2010, 21:00
Posty: 99
Poglądy: anarchoindywidualizm
W kwestii prawnej regulacji aborcji oczywiście nie można sugerować się sugestiami religijnymi, ponieważ nie wszyscy w Boga (lub cokolwiek takiego) wierzą. Tu trzeba kierować się humanizmem, ponieważ wszyscy jesteśmy ludźmi. Czy to już jest człowiek? Moim zdaniem tak (może nie taki normalny, ale odczuwa już ból), dlatego uważam, że tak jak jest powinno pozostać, bo trzeba zawsze przedkładać życie narodzone nad nienarodzone. Anarchizm przewiduje wolność w podejmowaniu decyzji, ale również branie za nie pełnej odpowiedzialności. Jeśli ktoś zdecydował się na seks bez odpowiedniego zabezpieczenia, to moim zdaniem musi wziąć za to odpowiedzialność (są wyjątki: gwałt, zagrożona ciąża itp.). Myślę, że rozwiązaniem tego problemu mogłaby być szeroka i obowiązkowa edukacja seksualna w szkołach. Kwestią sporną jest tydzień w którym wykonywanie aborcji byłoby już zakazane, ale to już sprawa dla biologów i lekarzy.



_________________
"Ten, co jest naszym panem, jest i wrogiem naszym" Jean de La Fontaine
"We wszystko wątpić lub we wszystko wierzyć - oto dwa równie wygodne rozwiązania, które zwalniają nas od myślenia." Jules Henri Poincare
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Aborcja, a kościół , a anarchizm
PostNapisane: sobota, 17 kwi 2010, 21:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 22 lis 2008, 14:36
Posty: 850
Poglądy: @ bezprzymiotnikowy
Kapi napisał(a):
W kwestii prawnej regulacji aborcji oczywiście nie można sugerować się sugestiami religijnymi, ponieważ nie wszyscy w Boga (lub cokolwiek takiego) wierzą. Tu trzeba kierować się humanizmem, ponieważ wszyscy jesteśmy ludźmi. Czy to już jest człowiek? Moim zdaniem tak (może nie taki normalny, ale odczuwa już ból), dlatego uważam, że tak jak jest powinno pozostać, bo trzeba zawsze przedkładać życie narodzone nad nienarodzone. Anarchizm przewiduje wolność w podejmowaniu decyzji, ale również branie za nie pełnej odpowiedzialności. Jeśli ktoś zdecydował się na seks bez odpowiedniego zabezpieczenia, to moim zdaniem musi wziąć za to odpowiedzialność (są wyjątki: gwałt, zagrożona ciąża itp.). Myślę, że rozwiązaniem tego problemu mogłaby być szeroka i obowiązkowa edukacja seksualna w szkołach. Kwestią sporną jest tydzień w którym wykonywanie aborcji byłoby już zakazane, ale to już sprawa dla biologów i lekarzy.



Odczuwa ból od zdaje się 4(5) miesiąca ciąży (20 tygodni od poczęcia), więc co? Wcześniej nie jest człowiekiem czy już jest?
Co to znaczy, "branie odpowiedzialności"? A jeśli ktoś nie wiedział, że kochając się można zajść w ciążę (wbrew pozorom spora część społeczeństwa polskiego jest słabo wyedukowana w tym względzie)? To znaczy, że może dokonać aborcji?
Jeśli ktoś mówi o odpowiedzialności innych, niech też sam będzie odpowiedzialny. Jeśli swoją decyzją (o zakazie aborcji) zmusił kogoś do urodzenia dziecka, to niech poczuwa się do finansowania jego wychowania, opieki itd. Dlaczego mowa tylko o odpowiedzialności indywidualnej w tym przypadku? To prawicowy bełkot, którego z żalem się słucha, i jak to powiedział znany komik G. Carlin: zanim się urodzisz jesteś chroniony, jak się urodzisz masz przejebane bo nikogo nie obchodzisz, aż do czasu gdy wejdziesz w wiek poborowy.
Radzę poczytać ten wątek od początku, sporo już w nim zostało powiedziane.



_________________
"Marzyciel jest twórcą jutra. Człowiek praktyczny może się z niego śmiać; nie wie, że to on jest tą prawdziwą siła, która popycha świat naprzód. Ucisz go, a świat stoczy się ku barbarzyństwu. Wzgardzony, osłabiony, wskazuje drogę... Siejąc nasiona, których plony zostaną zebrane, nie przez niego, lecz przez jutrzejszych ludzi praktycznych, którzy będą wyśmiewać jednocześnie kolejnego niestrudzonego marzyciela zajętego sianiem, sianiem i jeszcze raz sianiem."

Ricardo Flores Magon
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Aborcja, a kościół , a anarchizm
PostNapisane: środa, 19 maja 2010, 18:24 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 27 lis 2008, 00:47
Posty: 732
Lokalizacja: Chaos
Poglądy: anarchosatanizm
Są w tym temacie jacyś wegetarianie/weganie? Mam do nich pytanie właśnie w kwestii aborcji... Jeśli jesteście radykalnymi obrońcami (każdego) życia to czy jesteście również zwolennikami aborcji (tej w każdym przypadku)? Skoro nie jesteście w stanie zabić przysłowiowej "muchy" (ani przyczynić się do jej śmierci) to jak godzicie ten fakt z usunięciem zarodka (czy tam płodu) potencjalnego człowieka?



_________________
"Kiedy obywatel odmawia posłuszeństwa, a urzędnik rezygnuje z posady, wówczas dokonuje się rewolucja."
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Aborcja, a kościół , a anarchizm
PostNapisane: środa, 19 maja 2010, 22:36 

Dołączył(a): piątek, 6 lut 2009, 10:57
Posty: 53
Jestem vege i obrona praw zwierzat, pozatym dostrzegam roznice miedzy zywym zwierzeciem, a ludzkim płodem...


 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Aborcja, a kościół , a anarchizm
PostNapisane: czwartek, 20 maja 2010, 11:19 

Dołączył(a): sobota, 6 gru 2008, 12:47
Posty: 337
Poglądy: 50
littttleno-tink napisał(a):
harrisson napisał(a):
Bijące serce jest cechą konstytuującą człowieka. Jak dla mnie aborcja po tym czasie powinna nie być praktykowana


Bijące serce to jest cecha generalnie wszystkich organizmów z układem krążenia, krwionośnym. Bezsensu. Płód do 9miesiaca ciąży jest nieprzytomny i najpenwiej - nie czuje bólu. I stąd do 9 miesiąca ciąży zdaje się być dopuszczalnym aborcja na życzenie.


Były przypadki wcześniaków w okolicach 22 tygodnia ciąży które przeżyły. W okolicach 30 to już spokojnie można wywołać poród i dziecko przeżyje. Więc po co zabijać?



_________________
Trudno porzucić spokojne życie i zacząć walczyć. Jeszcze trudniej przestać walczyć i rozpocząć spokojne życie.
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Aborcja, a kościół , a anarchizm
PostNapisane: czwartek, 20 maja 2010, 17:32 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 27 lis 2008, 00:47
Posty: 732
Lokalizacja: Chaos
Poglądy: anarchosatanizm
Ayreon napisał(a):
Jestem vege i obrona praw zwierzat, pozatym dostrzegam roznice miedzy zywym zwierzeciem, a ludzkim płodem...

Czyli życie krowy, kury, myszy czy muchy ma dla ciebie większość wartość niż życie potencjalnego człowieka?



_________________
"Kiedy obywatel odmawia posłuszeństwa, a urzędnik rezygnuje z posady, wówczas dokonuje się rewolucja."
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Aborcja, a kościół , a anarchizm
PostNapisane: czwartek, 20 maja 2010, 17:50 

Dołączył(a): piątek, 6 lut 2009, 10:57
Posty: 53
Nie chodzi o moje wartosci, wdl mnie kilkunasto-tygodniowy plod nie jest jeszcze czlowiekiem i tylko od matki zalezy czy urodzi czy nie, zwierzeta zabijane dla zabawy i ludzkiej proznosci nie maja wyboru.


 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Aborcja, a kościół , a anarchizm
PostNapisane: czwartek, 20 maja 2010, 18:58 

Dołączył(a): czwartek, 18 mar 2010, 23:10
Posty: 63
Poglądy: Onanizm
Yyyy, widzę niekonsekwencję w ostatnim poście. Ludzie powinni mieć wybór czy zabiją a zwierzęta nie mają wyboru czy zginą? Co ma jedno do drugiego? Coś poryta argumentacja.
Zresztą, skoro zwierzęta są według ciebie zabijane dla zabawy i próżności, to czemu miałyby być zabijane płody ludzie?
Żyjące, lecz bezbronne zwierzęta są lepsze od żyjących lecz bezbronnych "kandydatów na ludzi" tylko dlatego że głaskałeś małego prosiaczka a małego płódka nie, czy o co chodzi?



_________________
http://img717.imageshack.us/img717/3782/anarchyang.png

"Aerials in the sky! When you lose small mind you free your life!" SoaD - Aerials
Jestem za radykalnymi zmianami ale w nieradykalny sposób, a w dodatku nie jestem antyteistą :O
Próbuję być hippisem ale mi nie idzie.
Kiedy siła miłości przezwycięży miłość do siły świat pozna pokój.
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Aborcja, a kościół , a anarchizm
PostNapisane: czwartek, 20 maja 2010, 20:13 

Dołączył(a): piątek, 6 lut 2009, 10:57
Posty: 53
Poryta argumentacja ? Napisalem ze płod to nie czlowiek, zlepek komorek. Wiec dlaczego chcecie zabronic kobieta decydowac czy chca urodzic czy nie ? Nie wiem tez czemu laczycie aborce z ludzmi nie jedzacymi miesa, nie wszyscy wege sa pro life. Niedlugo masturbacja bedzie nielegalna bo przeciez to marnotrawstwo plemnikow z ktorych moze byc czlowiek. Popieram aborcje we wczesnym stadium ciazy


 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Aborcja, a kościół , a anarchizm
PostNapisane: czwartek, 20 maja 2010, 20:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 27 lis 2008, 00:47
Posty: 732
Lokalizacja: Chaos
Poglądy: anarchosatanizm
Ayreon napisał(a):
...płod to nie czlowiek, zlepek komorek.

A czy człowiek nie jest czasem zlepkiem komórek? :roll:


Cytuj:
Wiec dlaczego chcecie zabronic kobieta decydowac czy chca urodzic czy nie ? Nie wiem tez czemu laczycie aborce z ludzmi nie jedzacymi miesa, nie wszyscy wege sa pro life.

Bez nerwów, panie. Ja nie chcę nikomu niczego zabraniać, a jedynie dowiedzieć się jak np. veganie godzą walkę o prawo do życia wszelkich żyjących istot, zamieszkujących te planetę (np. świnie, kaczki, pszczoły) z popieraniem aborcji, tudzież usuwaniem ludzkich płodów.


Cytuj:
Niedlugo masturbacja bedzie nielegalna bo przeciez to marnotrawstwo plemnikow z ktorych moze byc czlowiek.

Nie popadajmy w skrajności... Poza tym ja niczego takiego nie sugerowałem, więc możesz być spokojny. ;)



_________________
"Kiedy obywatel odmawia posłuszeństwa, a urzędnik rezygnuje z posady, wówczas dokonuje się rewolucja."
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 Strona 2 z 4 [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: